|
finał The Tall Ship's Races 2007
Żaglowce, koncerty gwiazd, parada żeglarzy, do tego wyśmienita
publiczność z całej Polski. Tak w kilku słowach można określić finał The Tall
Ships’ Races 2007, na który do Szczecina przybyło według szacunków niemal
milion osób.
Największe i najpiękniejsze żaglowce odwiedziły Szczecin. Od piątku oglądamy
zakończenie tegorocznych regat The Tall Ships’ Races. Gościmy żeglarzy i
turystów z całego świata Wały Chrobrego przeżywają istne oblężenie.
W regatach udział bierze ponad 100 żaglowców i jachtów z całego świata.
Wśród zgłoszonych jednostek znalazło się 21 z Polski, w tym te największe: Dar
Młodzieży, ORP Iskra, Fryderyk Chopin. Jest także 6 jachtów ze Szczecina, z
Darem Szczecina i Magnolią na czele. Na tych właśnie jachtach płynie żeglarska
reprezentacja miasta.
Przygotowania do udziału w regatach trwały kilka miesięcy. Najpierw spośród
blisko 100 osób wyłoniono reprezentację. Później jej członkowie brali udział w
warsztatach marynistycznych, zajęciach żeglarskich, były też ćwiczenia z
autoprezentacji i tańca, w międzyczasie remontowanie jachtów i na koniec rejsy
treningowe.
Wszystko po to, by walczyć o najważniejszą nagrodę regat – friendship –
przyznawaną przez kapitanów wszystkich jednostek najbardziej sympatycznej i
przyjaznej załodze. Reprezentacja miasta podczas regat będzie się nie tylko
ścigać na wodzie, ale również w portach zapraszać innych żeglarzy do
odwiedzenia Szczecina, podczas finału imprezy.
The Tall Ships’ Races rozpoczęły się w Danii w Arhus, stamtąd armada
jachtów i żaglowców ścigała się do Kotki w Finlandii. Wyścig rozpoczął się w
niedzielę 8 lipca. Później odbył się etap towarzyski z wymianą załóg do
Sztokholmu, skąd kolejny, już regatowy do Szczecina.
Na zakończenie zmagań na Morzu Bałtyckim przypłynął do nas wielki Sedov.
Żaglowiec uważany na największą jednostkę szkolną na świecie cumuje na
Łasztowni w sąsiedztwie apartamentowca
The World. Przy Wałach Chrobrego stoi replika fregaty cara Piotra I –
Shtandart. Pomiędzy polskim Darem Młodzieży a Cuauhtemocem kołysze się
Kruzenshtern. Podziwiamy Alexandra von Humbolda, który ma zielony kadłub i
żagle. Są także Kapitan Głowacki, Christian Radich, Europa, Eendrach.
Przez ostatni weekend w Szczecinie trwała wielka żeglarska impreza.
Bawiliśmy się na koncertach i pokazach, zwiedzaliśmy zacumowane jednostki. W
kolejkach do trapów Cuauhtemoca, Daru Młodzieży, Lorda Nelsona trzeba było
niekiedy odstać i godzinę. Ale z pewnością było warto.
W niedzielę ulicami naszego miasta przeszła uroczysta parada załóg. W barwnym
korowodzie uczestniczyli żeglarze z blisko 100 jednostek. Towarzyszyły im
tysiące szczecinian, którzy gorąco oklaskiwali żeglarzy. Największe brawa
dostali Meksykanie z Cuauhtemoca i załoga Alexandra von Humboldta. Parada z
Placu Żołnierza przeszła ulicami Szczecina do Teatru Letniego w Parku
Kasprowicza. Tam, na specjalnej gali, wręczono nagrody dla uczestników regat
The Tall Ships’ Races.
W niedzielę wieczorem na Wałach Chrobrego wystąpiły gwiazdy. Na Scenie Głównej
w ramach imprezy "Hity na Czasie" zaśpiewali Melanie C, Szymon Wydra
& Carpe Diem, Kate Ryan, Gosia Andrzejewicz, Doda i Stachursky. Po
koncercie odbył się pokaz sztucznych ogni.
W poniedziałek kolejny dzień zwiedzania żaglowców, do których kolejki
ustawiały się już od rano, zaś wieczorem zaśpiewali nam Szczecinianie, m.in.
Hey i Maciek Silski.
We wtorek 07.08.2007 wielkie pożegnanie jednostek, najpierw w Szczecinie
potem w Świnoujściu.
Nam
pozostają już tylko wspomnienia i piękna pogoda. Czeka nas jeszcze tylko
wielkie sprzątanie i życie miasta znów potoczy się swoim torem w oczekiwaniu na
kolejną tak wielką i wspaniałą imprezę.
|